Czy to możliwe, aby mimo m.in. rozwoju medycyny nasze dzieci żyły o 5 lat krócej niż my? Trafiłem dziś na ten spot:

Twórcy kampanii „Designed to Move” twierdzą, że pokolenie dzieci będących obecnie w wieku ok. 10 lat, ze względu na swój styl życia (głównie brak aktywności fizycznej i nieprawidłowe odżywianie) będzie pierwszym w historii ludzkości pokoleniem, którego średnia życia będzie niższa od średniej życia jego rodziców. Gdy lepiej to sobie uświadomimy zaczyna to być dosyć szokujące, prawda? Jeśli jesteś socjologiem to może nawet masz już szczękę na podłodze i zastanawiasz się „co to za bzdura?”. Myślisz sobie, że to niemożliwe, aby ten wiecznie ciągnący się w górę – głównie dzięki rozwojowi medycyny i stale poprawiającym się warunkom życiowym wykres zaczął zmierzać w dół. Tymczasem zdaniem autorów tej kampanii to nie jest fikcja. Średnia długość życia w USA w ciągu minionego wieku wzrosła z 47 do 77 lat. Zgodnie z danymi z bazy „Google Public Data” dane dla całego świata przedstawiają się tak:

Ta średnia długość życia miałaby w przypadku obecnych ok. 10-latków po raz pierwszy w historii obniżyć się, a linia wykresu skierować się w dół. Bazując na tych przewidywaniach autorzy kampanii nawołują do działania i powrotu do aktywnego życia, którego ze względu na rozwój techniki i wszechobecne, rozleniwiające nas udogodnienia nie mamy my, a przede wszystkim nasze dzieci.
Czy nasze dzieci będą żyły o 5 lat krócej niż my?

Trudno mi uwierzyć w tę całą historię. Po pierwsze dlatego, że dla całego społeczeństwa konsekwencje takiej zmiany byłyby znacznie bardziej poważne od tych, które wyobrażamy sobie myśląc o skróceniu czyjegoś życia o 5 lat – wydaje mi się, że gdyby dane przedstawiane przez autorów były prawdziwe to tematem już by się zajęły rządy bardziej rozwiniętych państw. Po drugie kampania jest realizowana m.in. przez producentów odzieży, sprzętu sportowego i innych firm, które na aktywności fizycznej zarabiają, a zatem mogłyby liczyć na zysk finansowy spowodowany częstszym uprawianiem sportów w wyniku tej kampanii.

Z drugiej strony autorzy zamieszczają na stronie dosyć wiarygodny raport (link), pod którym podpisuje się Bill Clinton (czytaj: jego doradcy przeanalizowali temat i się zgodzili), a skala kampanii jest na tyle duża, że Nike i inne firmy chyba nie ryzykowałyby wypuszczania nieprawdziwych danych – po wykryciu takiego zagrania wizerunek ich marek zostałby zapewne „pożarty na śniadanie”.

A jeśli te dane są prawdziwe i statystyczny czas życia naszych dzieci rzeczywiście się skróci? Czy to by oznaczało, że osiągnęliśmy już szczyt naszej cywilizacji i zaczęliśmy niszczyć siebie szybciej, niż się rozwijać? Sama koncepcja przeraża mnie i fascynuje jednocześnie. Chyba muszę to przemyśleć. To ciekawe, że myśli mi się najlepiej podczas biegania… :-)

Więcej informacji na stronie kampanii:
http://www.designedtomove.org/